<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<oembed>
  <version>1</version>
  <type>rich</type>
  <provider_name>Libsyn</provider_name>
  <provider_url>https://www.libsyn.com</provider_url>
  <height>90</height>
  <width>600</width>
  <title>Andrzej Krajewski: &amp;quot;W II RP wszyscy chcieli Polski potężnej, teraz ambicje są mniejsze&amp;quot;</title>
  <description>Gościem Witolda Jurasza i Zbigniewa Parafianowicza w najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy jest historyk i publicysta Andrzej Krajewski. Punktem wyjścia do rozmowy jest jego książka “Rzeczpospolita kryzysowa”, w której wskazuje na podobieństwa między przedwojenną i współczesną Polską. Opowiada w niej o&amp;amp;nbsp;narodzinach naszej ojczyzny po I Wojnie Światowej, o&amp;amp;nbsp;towarzyszących temu procesowi niesamowitych politycznych turbulencjach, przywodzących niestety na myśl współczesną sytuację w kraju. &amp;amp;nbsp; &amp;amp;nbsp; Andrzej Krajewski opowiada także o mniej znanych epizodach z historii II Rzeczpospolitej - między innymi o próbie przewrotu&amp;amp;nbsp;z 1919 roku nazywanym puczem Januszajtisa, który był w istocie operetkowym zamachem stanu. Określenie to przylgnęło do buntu części oficerów, bo cały manewr był zorganizowany tak&amp;amp;nbsp;nieudolnie i tak komicznie, że do dziś trwają spory, o co tak na prawdę zamachowcom chodziło. Tym, co uderza, jest jednak nie tyle skala bałaganu, co brak wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji w stosunku do spiskowców. &amp;amp;nbsp; &amp;amp;nbsp; Autor “Rzeczpospolitej kryzysowej” zwraca uwagę na specyficzną i niestety przypominjącą czasy współczesne politykę kadrową prowadzoną przez rządzącą w 20-leciu międzywojennym Sanację. Jej istotą było obsadzanie wszystkich stanowisk wyłącznie “swoimi” ludźmi. Wszystko to działo się w warunkach coraz bardziej niepokojącego otoczenia międzynarodowego, które mimo wszystko nie wywołało w ówczesnej polskiej klasie politycznej jakiejkolwiek refleksji.&amp;amp;nbsp;PPS i endecja były ze sobą tak skłócone, że nawet wiszące nad Polską widmo zagrożenia nie było w stanie pchnąć ich działaczy rzucenia w kąt banalnych politycznych podziałów. Temperatura politycznego sporu wciąż rosła. &amp;amp;nbsp; &amp;amp;nbsp; Andrzej Krajewski zaznacza jednak, że analogię między sytuacją ówczesnej i dzisiejszej Polski nie idą tak niepokojąco daleko, jak mogłoby się wydawać. II Rzeczpospolita nie była w stanie tak naprawdę liczyć na sojuszników, czego doskonałym przykładem było zachowanie ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Lloyda George'a, który w istocie chciał podać Sowietom nasz kraj na talerzu. Jedynie dzięki&amp;amp;nbsp;odparciu&amp;amp;nbsp;bolszewickiej agresji zachodnie mocarstwa zaczęły się z nami liczyć,&amp;amp;nbsp;choć wciąż interesy Polski traktowane były wybiórczo. &amp;amp;nbsp; Opowiadając o sytuacji międzynarodowej wokół naszej ojczyzny, Krajewski w swojej książce zwraca uwagę, że nieliczni polscy politycy w okresie II Rzeczypospolitej, którzy dostrzegali zagrożenie i chcieli kompromisu, byli odsuwani na boczny tor. Prowadzący podcast pytają Gościa, czy temperatura sporu była, tak jak obecnie, pokłosiem inteligenckości polskiej polityki. Czy przypadkiem tym, co łączy okres II Rzeczypospolitej i współczesność, nie jest właśnie nasza rodzima inteligencja? Czy to tej konkretnej grupie społecznej, od której oczekiwalibyśmy politycznej dojrzałości i odpowiedzialności, brakuje umiejętności wzniesienia się ponad trywialną walkę o władzę i wpływy?&amp;amp;nbsp; </description>
  <author_name>Raport międzynarodowy</author_name>
  <author_url>https://wiadomosci.onet.pl/autorzy/witold-jurasz</author_url>
  <html>&lt;iframe title="Libsyn Player" style="border: none" src="//html5-player.libsyn.com/embed/episode/id/36052150/height/90/theme/custom/thumbnail/yes/direction/forward/render-playlist/no/custom-color/424242/" height="90" width="600" scrolling="no"  allowfullscreen webkitallowfullscreen mozallowfullscreen oallowfullscreen msallowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;</html>
  <thumbnail_url>https://assets.libsyn.com/secure/item/36052150</thumbnail_url>
</oembed>
